Rozmowy z własnym Ja – Bańka (dialog 2)

– Mamo, a dlaczego bańki mydlane są puste?

– Skąd wiesz, że są puste?
– Noooo, tak wyglądają.
– Czyli nie masz pewności, że są puste?
– Mam. Przecież widzę.
– Ale czy to, że je takie widzisz oznacza, że one takie są?
-Tak.
– Nie. To tylko pozory.
– Ale jak to??
– Nie zawsze to co widzisz jest tym, czym jest naprawdę.
– To niemożliwe.
– Otóż możliwe.
– Popatrz głębiej niż na powierzchnie tej bańki.
– Hmmm, nic nie widzę.
– Skup się. Jeśli zechcesz poznać ją bliżej, ujrzysz niewidzialne powietrze. Jej wnętrze jest bardzo wartościowe. Gdyby nie ono, bańka by nie istniała. Pod tym z pozoru pięknym widokiem kryje się jeszcze ciekawszy środek. Ale musisz chcieć go poznać. Postarać się. Nie oceniaj nigdy jedynie po wyglądzie. Coś z pozoru pustego może okazać się wypełnione czymś niezwykle wartościowym. Nie liczy się tylko wizualne wrażenie. Ważniejsze jest to czym jesteśmy wypełnieni. Zawsze staraj sie poznać tlen, niewidoczny na pierwszy rzut oka, który jest w każdym z nas.
– Dobrze mamo. Będę pamiętał.
Słowem wyjaśnienia:
Jest to kolejny ułożony jedynie w mojej głowie dialog. Taka rozmowa z własnym Ja przedstawiona jako dialog matki z synem.

4 Comments

Dodaj komentarz