Siedem Blogów Głównych

Blogami nie interesowałam się nigdy wcześniej. Odkąd zdecydowałam się sama na wkroczenie do tej rzeki, postanowiłam bliżej zaznajomić się z tematyką blogową. Przede wszystkim szukałam treści, które będą mi jakoś bliskie. W związku z tym, że praktycznie przebywam z dziećmi 24 godziny na dobę, siedem dni w tygodniu, to siłą rzeczy, te rejony są mi aktualnie najbliższe. Wpisałam zatem skomplikowaną mieszankę słowną mama oraz blog i wyskoczyło mi mnóstwo odnośników. Przyznam szczerze, że wchodziłam jedynie na strony, których nazwy mnie zaintrygowały. Poczytałam, poznawałam, dokonywałam indywidualnej selekcji. Odkrywałam całkiem nowe miejsca i czułam się coraz swobodniej w tym obcym dla mnie świecie.

Nie jestem zamknięta na nowości, ale za to jestem mocno przywiązana do rzeczy, które skradły moje serce już przy pierwszym wrażeniu. Chcę podziękować wymienionym przeze mnie autorom za ich obecność w internecie. Za to jaką mają pasję, siłę, pomysły i niebanalne podejście do życia. Kierowałam się nie tylko treścią jaką oferują swoim Czytelnikom, ale także poczuciem, że to muszą być fajne osoby w realnym świecie. Takie mam wrażenie i cieszę się, że trafiłam akurat na Ich blogi. Zapraszam do poznania moich Siedmiu Wspaniałych.

1. CHILLIJEMY

Mój mistrz kuchni. Blog jest niezwykle schludny, przejrzysty i wzbogacony o smakowite fotografie. Przed każdym przepisem jest krótkie słowo wstępu od autorki, dzięki czemu robi się tak rodzinnie. Sama receptura oraz sposób przyrządzenia przedstawione są w klarowny i niezawiły sposób. Ta blogowa kuchnia jest niezwykle urozmaicona. Można spotkać w niej tradycyjne kopytka czy kotlety mielone, a także bardziej finezyjne sałatki, tarty czy smakowicie wyglądające domowe słodkości. Miłośnicy gotowania, głodomory, a nawet początkujący kucharze na pewno znajdą tu coś dla siebie. Jest pysznie.

2. MAMA TRÓJKI

Nie mam pojęcia jak Ona ogarnia wszystko co się dzieje wokół jej osoby. Zwariowana matka syna i dwóch córek. Niezwykle aktywna blogerka. Fanpage bloga przelewa się od ilości zdjęć jej małych Księżniczek i wyśmienicie prezentującej się kawy w wielu odsłonach. Zazdroszczę jej tych intymnych momentów z kofeiną jak cholera. Świadoma siebie kobieta, zaradna opiekunka domowego ogniska i mam wrażenie, że również pozytywna wariatka. Potrafi doradzić nie tylko w kwestii wychowania dzieci. Osobiście wydaje mi się, że to równa babka, z którą można pogadać o wszystkim bez skrępowania.


Noemi. W styczniu przyszłego roku jej strona obchodzić będzie drugie urodziny. Szczera i bezkompromisowa babka z większymi jajami niż niejeden facet. Potrafi mówić zarówno o swoich sukcesach jak i błędach. Zaprasza Czytelników do magicznego świata tkanego przez Nią oraz jej mężczyzn. Przedstawia nam swojego Prezesa. Chłopca zmuszonego do walki od pierwszego bezgłośnego oddechu. Raz kobieta pracująca, raz domowa matka na pełny etat. Jej macierzyńskie perypetie bywają i zabawne i przyprawiające o zawał. Matka jedynaka, której „do twarzy” z noworodkiem. Póki jednak jej ukochany Potomek nie doczeka się rodzeństwa, może liczyć na przyjaźń ze strony Sikarda Zwyczajnego oraz psa imieniem Bociek. Bardzo dzielna młoda matka. Wątpiąca niekiedy w siebie jako panią domu, co manifestuje fajną koszulką. Za to stuprocentowo pewna siebie kobieta, żona i matka.

4. NIEDOSKONAŁOŚĆ PERFEKCYJNA

Czyli Marta i jej perfekcyjna w każdym calu niedoskonałość. Początkująca pani domu rzucona na głęboką wodę. Nieidealna i krytyczna wobec siebie, co bardzo w niej cenię. Podziwiam za wyznaczenie sobie planu i sumienne realizowanie go. Raz idzie jej to łatwiej, innym razem wpada w odmęty dołka i towarzyszące mu poczuciu niemocy. Ale wstaje dziewczyna i idzie dalej. Poczytać można tu o współczesnej kobiecie pracującej, równouprawnieniu, trudnych do rozwikłania relacjach damsko-męskich, a nawet znalazło się miejsce na przepis na sernik na zimno. Jestem ciekawa w jaki sposób odmieni ją kiedyś macierzyństwo.


Póki co jedyny męski blog, który wciągnął mnie od początku do końca. Jednocześnie pierwszy tatowy blog, który poznałam. Szczerze mówiąc nie sądziłam, że ojcowie też chcą prowadzić internetowe dzienniki, w których będą chwalić oraz krytykować bycie rodzicem. Mężczyźni mają to do siebie, że są bardziej konkretni niż niektóre niewiasty. Być może dlatego tak dobrze się poczułam na tym blogu oraz na innych prowadzonych przez  babki z jajami.
Perspektywa Taty jest świeżo upieczonym, chrupiącym pieczywem, którego smak i zapach na długo pozostają w naszych zmysłach. W połowie kwietnia tego roku ten Tata uznał, że należy powiedzieć światu, że ojcowie również uczestniczą w życiu rodzinnym. Ba! I co więcej znaczna cześć z nich chce to robić w pełni świadomie. Perspektywiczny Tata zwraca również uwagę na to, że matka jest tak samo ważna jak nowo narodzony członek rodziny. A o tym czasami zapominamy. Matka nie jest tylko rodzicem, jest nadal kobietą, posiadająca rożne potrzeby. Autor pozytywnie zaskoczył mnie swoim entuzjastycznym podejściem do szkoły rodzenia. Mój partner również bardzo chętnie edukował się na takich zajęciach, ale wiem, że nie każdy facet uważa to za potrzebne. Autor potrafi mówić o tym co go wkurza. Mocno, prosto i na temat. Jak dla mnie najlepszy ojcowski blog z tych, które do tej pory poznałam.

Asia zaprasza nas do swojego przytulnego świata, gdzie oprócz szanownego Małżonka Piotra i ukrytej jeszcze w maminym brzuchu Tosi znajdziemy ciekawe przepisy. Świat autorki jest słodki. A to za sprawą przepisów między innymi na ciasteczka owsiane, biszkopty, tarty, ciasta czekoladowe a nawet marchewkowe, lody, kokosanki czy wesołe pieguski. Na prowadzonym od maja tego roku blogu nie jest cały czas słodko. Autorka, to świadoma siebie młoda kobieta obejmująca dodatkowy etat jako mama. Dlatego można znaleźć u niej przydatne porady dotyczące wyboru wózka bądź naturalnych sposobów na pokonanie przeziębienia nie tylko w ciąży. Czasami Asia zaserwuje nam odrobinę refleksyjnej goryczy w postaci tematów trudniejszych jak zabieg aminopunkcji czy karygodnego palenia kobiet ciężarnych.
Z treści przekazywanych przez przyszłą Mamę można śmiało wywnioskować, że wiedzie szczęśliwe i jednocześnie rozsądne życie rodzinne. Ja osobiście życzę Jej i Piotrowi udanej przeprawy przez poród i wspólne rodzicielstwo.


Kolejny młody blog, narodzony w styczniu tego roku. Cóż mogę powiedzieć o autorce? Wiele. Przede wszystkim jest bardzo ciepłą osobą. Umiejętnie łączy swoją wewnętrzną dobroć z odpowiednio dobraną dawką rozsądku. Jako bloger dba o swoich czytelników. Mężatka z prawie trzyletnim stażem i mama małej szafiarki i modelki, pięknej Helenki. Zwolenniczka chustowania, mistrzyni szycia na maszynie, zdeklarowana podróżniczka wyznająca zasadę – „Cudze chwalicie, a swego nie znacie”. Blog aż kipi od miłości jaka krąży w tej rodzinie.
Jest jeszcze kilka blogów, które zamierzam bliżej poznać i być może stworzyć kolejną odsłonę Wielkiej Siódemki. Póki co staram się znaleźć czas aby móc nadrobić wszelkie zaległości czytelnicze nie tylko na wyżej wymienionych stronach. Tak wygląda mój bardzo subiektywny zbiór blogów. Tych, którzy mają apetyt na więcej odsyłam tam, gdzie na sto procent zaspokoją swój internetowy głód, czyli na:

                                                            PARENTINGOWE.PL

Uznałam, że najlepiej zrobię umieszczając blogi w porządku alfabetycznym.
Mam nadzieję, że nigdzie się nie pomyliłam ani nikogo nie uraziłam. Jeśli jednak dopuściłam się jakiejkolwiek zbrodni, to bardzo proszę o naganę e-mailową lub w komentarzu.

8 Comments

Dodaj komentarz