Utkana z blizn

..

Utkana z blizn leżę naga na podłodze.
Zimny granit rozpływa się pod naporem bólu.
Paznokcie kruszą się jak zbite lustra.
Wstać nie mogę.
Oddychać jeszcze nie potrafię.
Nie chcę zasnąć w samotności.
Obudź mnie a pozszywam się w całości.
Daj do ręki cienkie nici.
Ja skalpel w igłę zmienię.
Wtedy wzejdę niczym nocna zorza.
I przytulę się do Ciebie.

..

Dodaj komentarz