summerfield

Chwila z bulimią

..

Oczy suche, usta zagryzione.
Wnętrze duszy poranione.
Woda cieknie po mych dłoniach,
Pot już leje się po skroniach.
Klęczę głucha, ślepa, tłusta.
Dziewczę otwórz już swe usta.
Przełyk żółcią znów się zrani,
Jesteśmy na siebie brutalnie skazani.
Biegnij Dziewczę jeszcze dalej,
Chodź właśnie tu zaszalej.
Głębiej, mocniej włóż dwa palce,
Przegrasz w tej nierównej walce.
Nie roń łez słonych tak od razu,
Schowaj swoją twarz bez wyrazu.
Zanóż ją głęboko w sedesie,
I pozostań przy tym procesie.
Ubrudź martwe, zabrudzone włosy.
I krzycz dziewczynko w niebogłosy.
Pamiętaj, jakoś to będzie.
Będę z tobą zawsze, wszędzie.

..

1 Comment

Dodaj komentarz