cards

Domek z kart

Z cyklu „Listy”

Przekładam kolejne karty swego życia. Pogniecione i przygnębione. Nawet trochę im współczuję. Szkoda. Patrzę na nie jeszcze raz. Tak z daleka. A gdybym.. Gdyby tak zbudować domek z kart samemu? Tylko ja i ważne „rzeczy”. Tak samotnie lecz nie smutno. Może i nie będzie pięknie. Może nawet trochę ładnie. Nie będę przecież sama, ale będę samodzielna. Tylko powiem szczerze.. Boje się odrobinę. Że mój domek się posypie.. Cóż mam wybrać? Piękny dom i smutne życie? Czy swoją samoróbkę co się chwieje? Czego dla Nich i dla siebie bardzo pragnę? Spokoju. Stabilizacji. I porannego uśmiechu.

4 Comments

Dodaj komentarz