family

Najgorsze w byciu rodzicem

Rodzicielstwo to nie jedynie radosne uśmiechy i piękne fotografie. To także strach i przeciążenie emocjonalne. To rozczarowania i sukcesy. Tak się jednak składa, iż jedna dobra chwila potrafi wynagrodzić milion tych trudnych do zniesienia. Co jednak jest najgorsze w byciu rodzicem?

 
 
Na pewno nie pobudki o piątej nad ranem.
Również zmęczenie da się pokonać.
Można przetrwać dziecięce wymioty na nowej sukience.
I pomalowane markerem ściany.
Można wybaczyć stłuczony wazon.
I wieczorne fochy połączone z marudzeniem.
Da się wytrzymać brak czasu dla siebie.
I rozstępy i kilogramy nadprogramowe.
Do przeżycia jest bunt nastolatka.
Także życiowe wybory dziecka.
Czy zostanie komikiem a może alpinistą.
Czy zdecyduje się sam założyć rodzinę.
Lub czy wyjedzie tysiące kilometrów od nas.
Nawet można znieść jego wybory polityczne.
I wszelkie dziwactwa niezrozumiałe dla nas.
Można także przetrwać niepełnosprawność czy nagły wypadek.
To jeszcze nie są najgorsze sprawy.
To wszystko można jakoś przeżyć. Zaakceptować. Zrozumieć.
Tak naprawdę to tylko drobne rzeczy.
Ale jest coś co potrafi zniszczyć wszystko.
Najgorsze w byciu rodzicem, to konieczność pochowania własnego dziecka..

1 Comment

Dodaj komentarz