breakup

Hollywoodzka tragedia

Brunetka wieczorową porą zasiadła na kanapie przed telewizorem.
W rękach zaciskam pogniecione chusteczki, ze znudzeniem biorę do ust kolejny haust gorącej herbaty. Dzieciaki jak co wieczór konstruują na dywanie tor przeszkód z klocków lego. Nagle moją uwagę przykuwa informacja, że przemówienie amerykańskiego prezydenta zostaje przerwane, aby podać informację o rozwodzie pewnej pięknej hollywódzkiej pary. Przez chwilę z niedowierzaniem analizuję treść słów dziennikarza.

Przerywać przemowę przywódcy z powodu rozwodu gwiazd? – w mojej wyobraźni pukam się w czoło. Stwierdzam, iż ten świat już całkiem powaliło.

Biorę mimowolnie następny łyk herbaty i wraz z wyczuciem kwaśnej cytryny doznaje równie wykrzywiającego twarz oświecenia.

Dlaczego ludzkość tak histerycznie reaguje na wieść o rozpadzie związku aktorskiej pary? Dlaczego Amerykanie tak silnie przeżywają wizje rozwodu małżeństwa z okładek kolorowych czasopism? Przesada?

Otóż nie.

Ludzie kochają wszystko co piękne. Począwszy od obrazków przez ubrania, filmy i życiowe sytuacje. Tak już funkcjonuje ten nasz świat. To co ładne musi być dobre i szczęśliwe. Innej opcji nie ma. Całe pokolenia z zapartym tchem śledziły śluby znanych i kochanych. Każdego dnia w mediach pojawiają się dobre i złe informacje z egzystencji sławnych i bogatych. Życie gwiazd staje się marzeniem skromnego człowieka. Wydarzenia ze świata osób pojawiających się w tv, prasie oraz internecie umożliwiają snucie wyobrażeń o luksusie każdemu przeciętnemu człowiekowi. Wizja tych wspaniałości pozwala na utrzymanie wiary w „żyli długo i szczęśliwie”.

Idealnym przykładem jest małżeństwo Angeliny Jolie i Brada Pitta. Ich romantyczna historia mimo, iż powstała na barkach bólu innej osoby dawała ludziom radość. Historia związku brangeliny pozwalała ziemianom wierzyć w prawdziwość filmowej miłości. Uczucie dwojga pięknych, sławnych, bogatych i zapewne szczęśliwych postaci przeistoczyło się w żywą legendę. To co teoretycznie dzieje się jedynie na dużym ekranie, ma miejsce w tutejszej rzeczywistości. Jest prawie namacalne i pozwala ufać, że każdego z nas może spotkać takie hollywoodzkie love story.

Jednak nagle ta historia upada na kolana i z hukiem roztrzaskuje się na szklanej tafli ideału. W ciągu kilku chwil ludzie zamieszkujący różne zakątki świata tracą wiarę w marzenia, miłość i sens istnienia piękna. Nieszczęście i porażka jakim zdaje się być rozwód dotyka kogoś, kogo nie powinno. Sięga gwiazd. Tych nieskazitelnych i skazanych wyłącznie na szczęście.

Właśnie dlatego to rozstanie jest tak ważne dla świata. To brutalnie zdeptana bajka o perfekcyjnym uczuciu. To coś, co nie miało prawa się wydarzyć. To upadek potężnej legendy o wspaniałej miłości. Ludziom ciężko będzie to przeboleć, bo to mniej więcej tak jakby bez zapowiedzi zabrać im marzenie. To tak jakby zakwestionować sens istnienia miłości. Skoro komuś takiemu jak brangelinie nie wyszło, to znaczy, że świat z rodem baśni może w ciągu sekundy zmienić się w senny koszmar.

Większość ludzi potrzebuje oglądać kolorowe bajki i w zaślepieniu wierzyć, że ich także mogą spotkać takie cuda. Dzięki temu pragnienia można sobie lepiej wyobrazić. Łatwiej uwierzyć w coś co można naprawdę zobaczyć, niż w to co tylko chce się ujrzeć.

Dodaj komentarz