img_7761

Nie czas na dziecko

W pierwszą ciążę zaszłam w 2009 roku, miałam 22 lata. W drugą natomiast w roku 2011 mając 24 wiosny. Z jednej strony młoda, z drugiej już dorosła kobieta. Żadnej z ciąż nie planowałam. Prawdę mówiąc nigdy nie wyobrażałam sobie siebie jako matki. Czy był to odpowiedni czas na zostanie matką? Patrząc z perspektywy minionych lat dla mnie tak, ale wiem jak często wiele osób posługuje się stwierdzeniem „nie czas na dziecko”.

Żyjemy w czasach pędu i emocjonalnego chaosu. Jako wkraczające w dorosłość osobniki mamy głowy pełne pomysłów i marzeń. Staramy się snuć wizję przyszłości w jasnych barwach i w towarzystwie samych pozytywów. Dlatego zazwyczaj idziemy według doskonale znanego schematu szkoła-studia-praca-kredyt hipoteczny na mieszkanie lub dom-rodzina. Funkcjonujemy w przekonaniu, że najpierw musimy się dorobić, aby móc zapewnić potomstwu godziwe warunki wkraczania w ziemską codzienność. Studia kończymy zazwyczaj w wieku 25 lat. Potem szukamy pracy. Nie zawsze ta pierwsza jest tą wymarzoną, więc szukamy dalej i dalej. Zakochujemy się, oświadczamy, kupujemy samochód i bierzemy wspólny kredyt na najbliższych trzydzieści lat życia. Kiedy już jesteśmy w miarę ustatkowani zaczynamy planować powiększenie rodziny nie tylko o wesoło merdającego ogonem czworonoga. Jesteśmy po trzydziestce.

Wszystko teoretycznie wygląda idealnie. Tak przecież miało być. Jednak czasem spłodzenie dziecka po trzydziestych urodzinach nie należy do najłatwiejszych zadań. Notoryczny stres, długoterminowe stosowanie środków hormonalnych, wiek czy wpływ środowiska z przyjemnością potrafią utrudnić nam powołanie na świat juniora. Nie dla każdego plan idealny jest perfekcyjny.

Tak naprawdę gdyby usiąść i zacząć analizować kiedy najlepiej urodzić dziecko, to lepiej od razu darować sobie te przemyślenia. Teoretycznie tuż po dwudziestych urodzinach to wciąż za wcześnie, a po trzydziestce już za późno, nie wspominając zbliżania się do czterdziestu wiosen. Nigdy nie jest idealny czas, ale zawsze jest dobry. Bo gdy na świat przychodzi nowe życie to dzieje się coś wspaniałego. Coś magicznego co wywraca wszystkie idealne plany do góry nogami. Teraźniejszość zaczyna smakować inaczej. Niezależnie od tego czy mamy dwadzieścia czy czterdzieści lat, dziecko i tak nas zmieni. Zmieni na lepsze. Dlatego nigdy nie jest odpowiedni czas na dziecko, on zawsze jest wspaniały.

Dodaj komentarz